LLazarz Recenzja tekstu Radka Zyzika Normatywność a psychologia moralności

Po kilku akapitach wstępu, w punkcie „pomiędzy motywami a racjami“ przechodzi Autor do przedstawienia swojego rozumowania. Podobnie jak wcześniej Bartek Brożek w swoim tekście o normatywności Autor dokonuje rozróżnienie pomiędzy motywami a racjami działania. Takie rozróżnienie zakłada istnienie pewnej zasadniczej różnicy pomiędzy jednym i drugim. Głebsza refleksja nad pojęciem racji działania (czym są racje działania) doprowadziłaby pewnie Autora do problemu, czy rzeczywiście wyjaśnienie jest czymś różnym od uzasadnienia. Gdyby Autor rzeczywiście, jak zaznaczył na wstępie chciał skonfrontować „science“ z „arts“ doszedłby do przekonania, że w zasadzie każda filozofia jest filozofią umysłu, bowiem od umysłu zaczyna się w zasadzie każda refleksja na temat czegokolwiek co nas otacza. Autor pomija bowiem fundamentalny problem czy uzasadnienie nie jest przypadkiem opisaniem pewnego “meta” motywu, który z powodu eksplozji kombinatorycznej nie jest możliwy w efektywny sposób do sprowadzenia (redukcji) do tego co Autor opisuje pojęciem motywu, jednak w pełni od niego zależny i teoretycznie redukowalny. Autor pomija więc już na samym początku drogi istotny problem z dziedziny nauki o umyśle, zakładając wyróżnione rozróżnienie pomiędzy motywem i racją (wyjaśnieniem i uzasadnieniem) a tym samym ZAKŁADAJĄC, ŻE ISTNIEJE INNY SPOSÓB NA WSKAZANIE POWODÓW ZACHOWNIA NIŻ POPRZEZ POJĘCIE MOTYWU.

Następnie Autor przedstawia zarys programu badawczego objętego zainteresowaniem psychologii moralnej i przechodzi do przedstawienia nam modelu sądu normatywnego w ujęciu społeczno intuicyjnym Haidta. Model ten ujmuje proces powstawania sądu moralnego w kognitywistycznym modelu schematu Rumaharta (ram Minkyego, scen, planów, etc… czyli modelach opartych na idei sieci semantycznej). Podobnie jak teoria perspektywy KAhnemanna i Tverskyego ujmuje pewien proces decyzyjny/ocenny w sposób nie tak zsymbolizowany jak wskzane wyżej modele psychologii poznawczej i sztucznej inteligencji, ale w sposób bardziej opisowy. Jednak są to modele tożsame i wywodzące się z tej samej tradycji schematu. Łączy je poczucie odejście od modelu racjonalnego tak samo jak dzieje się to w przypadku przedstawionych modeli psychologii poznawczej i sztucznej inteligencji (Rumalhart, Misky, Schank, Collins, Loftus). Wspomniania ekplozja kombinatoryczna z doświadczeń jednostki powoduje tak różne i różnie wpływające na nas cele (nota bene polecam przy okazji intencji i celów – Marcina Cichosza „Iluzja sprawczej intencji działania a mechanizm ustanawiania i osiągnia celu“ w Studiach z Filozofii Umysłu). Łączy jest też przede wszystkim także chociaż ujęcie probabilistyczne (czyli indeterministyczne) do jednak determisnistyczne w rozumieniu na odwoływania się li tylko do praw przyrody/natury). Dlatego takie opisowe modele chętnie przywoływane są przez filozofów naturalistycznych, aczkololwiek lubiących tu i ówdzie przemycić, jak Autor na wstępie istnienie pewnej nieredukowalnej sfery bytu…

Brakuje mi w tej pracy konkluzji, że skoro kolejene teorie deskryptywnie opisujących procesy intencjonalne (HAidt, KAhnemann Tversky), a jeszcze śmielej na teorie na gruncie psychologii poznawczej i sztucznej inteligencji umniejszają pola dla istnienia racji działania kosztem tego co rozumienie się intuicyjnie pod pojęciem motywu to czy jest jeszcze jakieś pole dla tłumaczenia sobie zachowania człowieka jakimiś magicznymi, bliżej niedookreśłonymi, często zakładanymi już na wstępie, RACJAMI DZIAŁANIA?? Czy naprawdę tak trudno dostrzec, że ciężar dzisiejszej refleksji filozoficznej, czy w ogólne naukowej kontenruje się właśnie na pytaniu czy w ogóle istnienie osobnej względem motywów postępowania kategorii w postaci racji działania jest w ogóle zasadne?…Przemycanie ontologicznych założeń dot. nieredukowalności, czy to poprzez rozróżniania motywów i racji działania, czy posługując się pojęciem superwenienncji, emergencji, zakładania postawy dualistycznej, antynaturalistycznej MUSI budzić sprzeciw u każdej osoby, która chociaż w niewielkim stopniu przyswoiła sobie wyniki szeroko rozumianych badań z zakresu Cognitive Science.

Konkludując… jeśli z toeria Haidta jest mi z kognitywystycznej natury dość bliska i zrozumiałą, to trudno mi powiedzieć co w końcu chciał w swoim tekście powiedzieć Autor…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: