Odpowiedzi na uwagi do tekstu ‘Problem wolnej woli z perspektywy nauk biologicznych’

Dziękuję Radkowi i Łukaszowi za uwagi.

W odpowiedzi na uwagi Radka:

(1) Problem filozoficzny ma to do siebie, że często ‘hipotezy’ mające być jego rozwiązaniem nie mogą być sprawdzone empirycznie. Tak jest np. w przypadku problemu ‘dlaczego istnieje raczej coś niż nic?’ lub problemu ‘czy istnieje świat niezależny od ludzkiego doświadczenia?’. Tak jest również i w przypadku problemu wolnej woli. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest to, iż problem ten związany jest z (TD). Propozycje rozwiązania tego problemu zakładają niezmiennie prawdziwość bądź fałszywość (TD). (TD) ma jednak charakter metafizyczny a nie empiryczny.
(2) Istnienie bądź nieistnienie wolnej woli nie jest, samo w sobie, interesujące. Wydaje mi się, iż jest tak również i dla Ecclesa, który o wolnej woli pisze często w związku z odpowiedzialnością moralną. Kiedy zwolennik istnienia wolnej woli broni się przed zarzutami przeciwnika jej istnienia to podnosi on, iż nie do przyjęcia są konsekwencje jakie z tego płyną i dlatego zaprzeczenie istnienia wolnej woli uznać można co najwyżej jako filozoficzną fikcję.
(3) Zdarzenie losowe to takie zdarzenie, które jest niezdeterminowane. Niezdeterminowanie wyboru zakładane jest przez inkompatybilistę, w związku z czym wybór ten jest losowy.
(5) Istnieją spory, chyba dość poważne, czy Arystoteles posługiwał się takim pojęciem odpowiedzialności moralnej, jak jest ono rozumiane współcześnie. Wydaje mi się, że istnieją dość silne przesłanki ku temu by stwierdzić, że tak. Jedną z nich jest ta, iż pomimo tego, że Arystoteles nie rozważa, czy (TD) stanowi zagrożenie dla odpowiedzialności moralnej, to jednak omawia dwie kategorie zdarzeń wyłączających odpowiedzialność moralną (przymus i ignorancja). Podobnie przesłanki wyłączające odpowiedzialność moralną są konceptualizowane współcześnie.
(6) Posiadanie przez Boga wiedzy uprzedniej dotyczącej postępowania człowieka prowadzi często do przyjęcia fatalizmu. Fatalizm jest mocną wersją (TD). Zakłada on, iż istnienie wiedzy uprzedniej powoduje, że nasz los jest już ‘zapisany’ (w ‘umyśle Boga’). Fatalizm może występować również i w oderwaniu od religii, a mianowicie kiedy przyjmiemy istnienie demona Laplace’a i (TD). Wtedy nasz los wydaje się być ‘zapisany’ w prawach przyrody i przeszłych zdarzeniach, gdyż może on być uprzednio odczytany przez demona.
(7) Jeśli idzie o zarzut, iż w tekście jest zbyt mało empirii, to przypomnę, iż kierowałem się ustalonymi zasadami pisania tekstu do handbooka.

W odpowiedzi na uwagę Łukasza:

W tekście podanych jest kilka dość jasnych (mam nadzieję) definicji wolnej woli (dokładnie pięć), z których każdej można bronić silnymi argumentami. Niestety, niektóre z nich są sprzeczne. Na tym m.in. polega problem wolnej woli. Czy mógłbyś rozwinąć Twoją definicję wolnej woli (racjonalność + losowość)? Wydaje mi się, iż jest ona obecnie mniej jasna od tych, które opisałem a właśnie brak jasności (czy zrozumiałości) im zarzucasz!

Jeśli idzie o związek pomiędzy filozofią a nauką, to godne zacytowania są słowa prof. Woleńskiego ‘filozofia nie jest nauką, i nie widzę w tym ani nic strasznego, ani nawet przygnębiającego’.

Tags:

One Comment to “Odpowiedzi na uwagi do tekstu ‘Problem wolnej woli z perspektywy nauk biologicznych’”

  1. od Łukasza do Łukasza

    moge stosunke do wolnej woli jest “agnostyczny” wiec nie mam potrzeby jego definiowania. wszystko to co inni potrzebuja tlumaczyc za pomoca wolnej woli mnie jawi sie jako dosc dobrze wytlumaczalne (innymi slowy) jest funkcja losowosci i przypisanej danemu sstanowi wartosci uzytecznosci (czym jest uzytecznosc i jaki jest jej zwiazak w emocjonalnosci to jest wielkie pytanie, ktore staram sie ugryzc w swoich tekstach – ale zwiazek ten wydaje mi sie (i nie tylko) dosc oczywisty). wiec nie definiuje jej i uwazam, ze wszelkie proby jej definiowania sa sztuka a nie nauka a wtedy to mnie filozoficznie nie interesuje.

    i tu odnosze sie do, z pelnym szacunkiem, niewatpliwego autorytetu J. Wolenskiego – tak jak jak rozumiem nauke to niekwalifikowanie filozofii jako nauki mnie jako filozofa przeraza. aczkowlwiek tutaj nalezaloby zasatnowic sie glebiej co WOlenski poprzez nauke rozumie, bo chcoaiz ja rozumiem ja szeroko, to niewatpliwie zakladam, ze pewne rygoryzmy sa (moze nawet roznice daloby sie wyjasnic na plaszczycie definicji nauki). JEsli filozofia sie ich nie trzyma to moje przerazenie jest naprawde wielkie.

    a zarzut moj wlasnie dotyczyl tego, ze nie widze, jesli referujesz rozne stanowiska dotyczace wolnej woli, wejscia w skore, ktora reprezentuje ja. I gdybym to byl tylko ja to pal licho, sam Lazarz to nie warty wspominania adwerszarz, ale jak tak czytam to widze, ze takich jak ja sa tysiace:) i to sa powazne stanowiska naukowe. Naukowe??:)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: