Archive for June, 2010

20/06/2010

Knobe & Baumeister on Free Will and Empirical Psychology

Recent interview on free will with Professor Roy Baumeister (Florida State University). Full version is available here.

Some  other interesting interviews can be found here.

Advertisements
18/06/2010

Pei Wang “From Inheritance relation to Non Axiomatic Logic”. [International Journal of Approximate Reasoning, 11(4), 281-319, 1994]

Text:
Pei Wang “From Inheritance relation to Non Axiomatic Logic”. [International Journal of Approximate Reasoning, 11(4), 281-319, 1994]

Abstract:
At the beginning of the paper, three binary term logics are defined. The first is based only on inheritance relation. This relation refers to weights between nodes of semantic network (terms). As author says the second and the third logics suggest a new way to process extension and intension. They have also interesting relations with Aristotle’s logic.
Based on the three simple systems a Non Axiomatic Logic is defined. It has term oriented language and an experience grounded semantics. It can uniformly represents and processes randomness, fuzziness and ignorance. It can also uniformly carries out deduction, abduction, induction and revision.

Commentary:
The proposed paper is a good start for Pei Wang works relating to cognitive logic. Cognitive logic claims to be an underlying logic for reasoning resulting from physical properties of neural networks (human mind). The work and underlying idea of Wang’s papers is an interesting piece which may be an important contribution for many methodology issues, like normative methodology. The paper may be helpful for understanding why the axiomatic logic seems to be a good methodology for normative disciplines however we have many problems with its adaptation.

Tags:
16/06/2010

Uwagi dotyczące tekstu B. Brożka ‘Normatywność prawa. Szkic teorii’

I. Rekonstrukcja poglądów:

Tekst podzielony został na pięć części: (1) Wprowadzenie, (2) Krytyka monistycznej ontologii normatywności, (3) Krytyka dualistycznej ontologii normatywności, (4) Propozycja ‘trzeciej drogi’ w poszukiwaniu ontologii normatywności, (5) Szkic nowej teorii normatywności prawa.

(1) Autor stwierdza, iż teoria normatywności prawa powinna odpowiedzieć na pytania: ‘Co to znaczy, że reguły są obiektywnymi racjami działania?’ albo: ‘W jaki sposób reguły prawne stają się obiektywnymi racjami działania?’ (reguła prawna powinna więc spełnić warunek bycia obiektywną racją działania – OR). Pytania te są związane z pytaniem: ‘Czym są reguły prawne?’, które ma charakter ontologiczny. Powyższe rozstrzygnięcie ma duże znaczenie, gdyż obiektywne racje działania należy odróżnić od subiektywnych motywów działania. Przyjęty zostaje również warunek wzoru (WW), który spełnić powinna reguła postępowania. (WZ) stwierdza, iż reguła musi być wzorem postępowania (tj. musi ona pozwalać na ‘uchwycenie’ potencjalnie nieskończonej liczby jej zastosowań).
(2) Moniści twierdzą, iż istnieje jedynie ‘świat fizyczny’ i negują tezę o istnieniu ‘odrębnego’ świata wartości. Zdaniem Autora, moniści twierdzą również, iż wypowiedzi normatywne to tak naprawdę deskrypcje lub wyrazy stanów emocjonalnych. Co szczególnie istotne, na gruncie monizmu reguły prawne nie spełniają (OR) i (WW). Widać to choćby na przykładzie Petrażyckiego, który prawo określał jako złożone przeżycia psychiczne, które są również motywami działania. Natomiast u Holmesa, dla osób nie będących sędziami prawo to nic innego, jak tylko przewidywania tego, co zrobią sądy. Dla sędziego prawo powinno być narzędziem przysparzania korzyści społeczeństwu. W obu przypadkach, to nie reguły prawne są racjami działania, gdyż racje te znajdują się poza prawem.
(3) Dualistom zarzucić można z kolei ontologiczny brak umiaru, gdyż reguły prawne umieszczają oni w świecie odrębnym od świata fizycznego. Problemy dualizmu ontologicznego w odniesieniu do sposobu istnienia reguł prawnych ilustruje analiza poglądów Kelsena. Z jednej strony, dla Kelsena system prawa opiera się na regule podstawowej, która jest jedynie pomyślana. W ten sposób, zdaniem Autora, Kelsen zwyczajnie nazywa coś, czego nie potrafi wyjaśnić. Z drugiej strony, Kelsen rozróżnia pomiędzy sferą bytu oraz sferą powinności. Ontologia ta jest jednak zbyt uboga, aby wyjaśnić, w jaki sposób istnieją reguły językowe, czy reguły racjonalności.
(4) ‘Trzecia droga’ w poszukiwaniach ontologii reguł prawnych opiera się na przyjęciu koncepcji 3 światów Poppera, ‘ulepszonej’ dzięki uwagom Wittgensteina dotyczącym kierowania się regułą. Według tej teorii, normy prawne są mieszkańcami świata 3, jednak superweniują one na stanach mentalnych oraz zachowaniach społecznych.
(5) Zaproponowana przez Autora teoria normatywności prawa opiera się na założeniu istnienia trzech rodzajów reguł (rudymentarnych, pośrednich oraz abstrakcyjnych) oraz odpowiadających im trzech rodzajów normatywności. Reguły rudymentarne są ‘analityczną fikcją’. Mają one charakter społeczny. Reguły pośrednie stanowią najistotniejszy wymiar normatywności. Są to reguły, które ‘faktycznie nas wiążą i według których faktycznie postępujemy’. Reguły abstrakcyjne należą natomiast do świata 3.

II. Pewne uwagi:

(1) Autor słusznie zauważa, iż zgodnie z popularną definicją, reguła postępowania jest normatywna, kiedy stanowi rację działania. Jednak sformułowanie warunku (OR) jest już wyjściem poza tą definicję i stanowi ważne rozstrzygnięcie o normatywności prawa. Autor rozróżnia bowiem, zdecydowanie, pomiędzy racjami działania i motywami działania. Racje mogą być jednak rozumiane jako przyczyny działania, co zbliża je, pojęciowo, do motywów. Przykładowo, w wyjaśnieniu ‘Artur kupił samochód ponieważ zdecydował zaprzestać jeżdżenia komunikacją miejską’ decyzja Artura jest przyczyną zakupienia przez niego samochodu. Wyjaśnienia odwołujące się do racji działania są więc szczególnym przypadkiem wyjaśnienia przyczynowo-skutkowego. Wydaje się, iż jeśli przyjmiemy, iż racje są przyczynami działania, wtedy racje nie muszą być obiektywne (w mocnym sensie tego słowa), gdyż działają one podobnie do motywów. Tak rozumianej normatywności, bliżej oczywiście do monizmu.
(2) Zrównanie normatywności reguł różnego rodzaju (np. matematycznych i prawnych) wydaje się być dyskusyjne. Najbardziej spektakularne opisy paradoksów związanych z kierowaniem się regułą wiążą się niezmiennie z przykładami zaczerpniętymi z matematyki (Wittgenstein i dodawanie 2; Kripke i 57 + 68 = ?). Obiektywność reguł matematycznych wydaje się być bowiem niezwykle intuicyjna i podważenie tej intuicji budzi spore zdziwienie. Jednakże, wydaje się, iż rzecz ma się inaczej jeśli idzie o inne reguły, przykładowo reguły moralne. Reguły moralne nie charakteryzują się obiektywnością tego rodzaju. Zmieniają się one zarówno w zależności od miejsca, jak i od czasu. Ponadto, reguły moralne stosuje się jedynie co do zasady. Podobnie rzecz się ma z regułami prawnymi. W związku z tym, można zadać pytanie, czy kierowanie się regułami matematycznymi można utożsamić z kierowaniem się regułami prawnymi.
(3) Nie może się obejść bez uwagi dotyczącej świata 3. Podana przez Poppera charakterystyka jest ogólna, by nie powiedzieć intuicyjna. Z jednej strony, Popper przyjmuje, iż warunkiem istnienia jest warunek oddziaływania na siebie. Z drugiej jednak strony, obiekty należące do świata 3 są niezwykle szczególnego rodzaju, jak np. teorie czy argumenty. W pewnym sensie, obiekty należące do świata 3 rzeczywiście wydają się ‘oddziaływać’ na obiekty należące do innych światów (pisząc językiem Poppera), lecz zasadne jest pytanie, jakiego rodzaju jest to oddziaływanie. Oddziaływanie to wydaje się być bowiem inne od tego pomiędzy obiektami świata 1.
(4) Nieortodoksyjne jest również określenie ‘hipoteza ontologiczna’. Popper wydaje się rozumieć różne ontologie jako teorie quasi-naukowe. Słowo ‘hipoteza’ sugeruje bowiem sąd, który może być sprawdzony empirycznie. Różne ontologie nie są jednak teoriami empirycznymi, gdyż dotyczą one ‘rzeczywistości ostatecznej’. Przykładowo, przekonanie wielu naukowców o tym, iż świat fizyczny jest wszystkim, co istnieje, jest ontologiczne, a nie naukowe, i nie można go sprawdzić.
(5) We wniosku Autor stwierdził, iż zaproponowana przez Niego teoria normatywności prawa jest zgodna z tak przeciwnymi sobie teoriami, jak choćby normatywizm Kelsena, czy psychologizm Petrażyckiego. Jest to niezwykle ciekawy rezultat, który pokazuje, iż różne teorie normatywności prawa wskazywały na liczne warunki konieczne, lecz niewystarczające dla zaistnienia reguł prawnych. Wydaje się, iż teoria normatywności oparta na wyróżnieniu trzech rodzajów reguł obejmuje więc każdy aspekt normatywności prawa. Ceną jest jednak pewien eklektyzm tej teorii, gdyż elementy faktyczne i idealne zostają w niej zmieszane.

Tags:
15/06/2010

Lukasz Lazarz. Krytyka normatywności prawa Bartka Brożka.

Poniżej przedstawiam kilka słów krytycznych względem artykułu BB.

Pracę Bartka czyta się równie dobrze jak pracę Łukasza. Wiadomo z jakiego do jakiego punktu zmierza autor. W przeciwieństwie do pracy Łukasza, która miała jednak charakter bardziej referujący niż stawiający autorskie tezy, praca Bartka zmierza w kierunku twórczego aktu kreacji nowej teorii normatywności. Dlatego chciałbym się skupić na merytorycznej polemice, bo w wielu punktach całkowicie nie rozumiem Autora, lub się z nim nie zgadzam.

W punkcie pierwszym pracy Autor przywołuje najbardziej rozpowszechniona definicję normatywności głoszącą, że reguła postępowania jest normatywna jeśli stanowi rację działania (Korsgaard 1994). Dalej Autor charakteryzuje racje działania, jako coś co ma charakter obiektywny. Nie rozumiem ani tego zdania, ani do czego zmierzają następujące po nim zdania. Naprade nie rozumiem w szczegolnosci pojecia racji dzialania. Jedynym co mogę uchwycić w powyższym rozróżnieniu, do próba odróżnienie uogólnionych faktów (deskryptywnych zdań ogólnych stwierdzających pewne prawidłowości, czyli będące regułami, prawami, etc) od takich deskryptywnych faktów, które związana są z działaniem, wyborami, zachowaniem, postępowaniem określonych rozważanych podmiotów (normy). Domyślam się jednak, że nie do końca o to chodziło Autorowi. Niestety poza tym stwierdzeniem treść wskazanych wywodów pozostaje dla mnie nieuchwytna.

Następnie cytowane uwagi WIttgensteina oraz Autora: „Niełatwo pojąć, w jaki sposób reguła (norma) zawiera wszystkie przejścia”. Z punktu widzenia matematyki, reguła dodaj 2 jest pewna funkcją, a więc nieskończonym zbiorem par liczb, z których pierwsza jest liczbą do której dodajemy 2, zaś druga- wynikiem dodawania. Znać tę regułę można by wtedy, jeśli potrafilibyśmy kontemplować nieskończoność. Tego jednak nie potrafimy. Reguła musi więc nam pozwalać w jakiś inny sposób wychwytywać potencjalnie nieskończoną liczbę zastosowań”. Autor tą nieskończona zawartość reguły nazywa dla reguły (normy)warunkiem wzoru. Omawiając w punkcie 2 monizm ontologiczny, a w szczególności krytykując koncepcje Petrażyckiego, twierdzi, że trudno zrozumieć, jak reguła postępowania – traktowana jako zjawisko psychologiczne – miałoby zawierać wszystkie przypadki swojego zastosowania”.

Po przywołaniu kilku cytatów Autora jaki się jednak jego niezrozumienie dla naturalistycznych, monistycznych koncepcji wynikających ze współczesnej filozofii umysłu. Kognitywista (w znaczeniu „cognitive sciensit” a nie kognitywista adwersarz nonkognitwyistów) nigdy nie powiedziałby, że reguła zawiera wszystkie (potencjalne) przejścia. Nigdy nie powiedziałby, że istnieje jakakolwiek reguła pozwalająca wychwytywać wszystkie przypadki swojego zastosowania. Owszem, z punktu widzenia matematyki; reguła dodaj 2 jest pewna funkcją, a więc nieskończonym zbiorem par liczb. Jednak matam tyka, tak samo jak logika klasyczna są wyidealizowanym tworem opartym na założeniu jednoznacznej, absolutnie weryfikowalnej prawdziwości. Obydwie są aksjomatyczne. Analiza aparatu poznawczego i filozoficzne konsekwencje z niej płynące wyraźnie wskazują, że nie dysponujemy żadnymi narzędziami poznawczymi mogącymi dawać nam jakikolwiek dostęp do absolutnie rozumianej prawdziwości czy nieskończoności. Wystarczy spojrzeć na rozwój współczesnej logiki niemonotonicznej mocno inspirowanej rozwoje nauk poznawczych. Nie twierdzę, że normy mają taki sam prawdziwościowo weryfikowalny charakter jak zdania deskryptywne. Współczesny rozwój nauk poznawczych powoduje raczej prawdziowściowo weryfikowalną deflację zdań deskryptywnych, które zbliżają się w ten sposób do norm. W ten sposób można tez zaatakować dylemat Jorgensena – logika klasyczne jest niedoskonała i zaprojektowana do klasycznych zastosowań matematycznych (świat niedostępny naszemu aparatowi poznawczemu , świat idealny). Dlatego tyle paradoksów przy zastosowaniu w analizie języka, dlatego jeszcze więcej paradoksów na gruncie normatywnym. Jednak klasyczna logika jest pochodną underlying logic (lub cognitive logic) czyli naturalnych zdolności rozumowania wynikających z fizycznych właściwości sieci neuronowych. A te są już właściwe każdej formie racjonalnej aktywności człowieka (stąd użyteczność zasad nawet i klasycznej logiki na gruncie normatywnym).

Reguła (norma) wedle kognitywisty wcale nie zawiera wszystkich przypadków jej zastosowania. Reguła zawiera tylko wszystkie dotychczasowe doświadczenia. Takie rozumienie koresponduje z pojęciem experience grounded semantics wprowadzonej na potrzeby nieaksjomatycznej logiki kognitywistycznej opisanej przez PeI Wanga, którego prace stanowią logiczne podstawy dla współczesnego AI (polecam w Google wpisać Pei Wang).

Dlatego nie rozumiem argumentu wzoru, albo tak go rozumiem jak go tłumaczę a może istnieje jeszcze inne jakieś przyjmowane przeze mnie lub przez Autora podświadome założenia, z którego nie potrafimy się wytłumaczyć, a które powoduje, że Bartka krytyka monizmu wydaje mi się całkowicie nietrafiona.
A jeśli uznam, że krytyka monizmu jest nietrafiona i cała reszta pracy nie może być przekonywującą, bo jak sam słusznie zauważa Bartek nie należy tworzyć dodatkowych bytów ponad potrzebę (brzytwa Ockhama).

LL

12/06/2010

Bartosz Brożek, “Normatywność prawa. Szkic teorii”

Tutaj znajduje się tekst na następne seminarium. Enjoy!

BB

11/06/2010

Lukasz Lazarz. Abstract: “Normative methodology (cognitive logic) in frames of Cognitive Theory of Normativity. Solution to Jorgensen’s dilemma.”

Abstract here: LLazarz. Normative methodology obi .
Instead of usual short review I attach an abstract of the paper being prepared regarding normative methodology what toghether with prior papers on theory of norms constitutes almost full theory of normativity.
The text is being prepared for Cognitive Science workshps regarding influance of modern empirical sciences on philosophy of logic taking place in Amsterdam in December this year (the paper is not approved yet).
LL

Tags:
11/06/2010

Odpowiedzi na uwagi do tekstu ‘Problem wolnej woli z perspektywy nauk biologicznych’

Dziękuję Radkowi i Łukaszowi za uwagi.

W odpowiedzi na uwagi Radka:

(1) Problem filozoficzny ma to do siebie, że często ‘hipotezy’ mające być jego rozwiązaniem nie mogą być sprawdzone empirycznie. Tak jest np. w przypadku problemu ‘dlaczego istnieje raczej coś niż nic?’ lub problemu ‘czy istnieje świat niezależny od ludzkiego doświadczenia?’. Tak jest również i w przypadku problemu wolnej woli. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest to, iż problem ten związany jest z (TD). Propozycje rozwiązania tego problemu zakładają niezmiennie prawdziwość bądź fałszywość (TD). (TD) ma jednak charakter metafizyczny a nie empiryczny.
(2) Istnienie bądź nieistnienie wolnej woli nie jest, samo w sobie, interesujące. Wydaje mi się, iż jest tak również i dla Ecclesa, który o wolnej woli pisze często w związku z odpowiedzialnością moralną. Kiedy zwolennik istnienia wolnej woli broni się przed zarzutami przeciwnika jej istnienia to podnosi on, iż nie do przyjęcia są konsekwencje jakie z tego płyną i dlatego zaprzeczenie istnienia wolnej woli uznać można co najwyżej jako filozoficzną fikcję.
(3) Zdarzenie losowe to takie zdarzenie, które jest niezdeterminowane. Niezdeterminowanie wyboru zakładane jest przez inkompatybilistę, w związku z czym wybór ten jest losowy.
(5) Istnieją spory, chyba dość poważne, czy Arystoteles posługiwał się takim pojęciem odpowiedzialności moralnej, jak jest ono rozumiane współcześnie. Wydaje mi się, że istnieją dość silne przesłanki ku temu by stwierdzić, że tak. Jedną z nich jest ta, iż pomimo tego, że Arystoteles nie rozważa, czy (TD) stanowi zagrożenie dla odpowiedzialności moralnej, to jednak omawia dwie kategorie zdarzeń wyłączających odpowiedzialność moralną (przymus i ignorancja). Podobnie przesłanki wyłączające odpowiedzialność moralną są konceptualizowane współcześnie.
(6) Posiadanie przez Boga wiedzy uprzedniej dotyczącej postępowania człowieka prowadzi często do przyjęcia fatalizmu. Fatalizm jest mocną wersją (TD). Zakłada on, iż istnienie wiedzy uprzedniej powoduje, że nasz los jest już ‘zapisany’ (w ‘umyśle Boga’). Fatalizm może występować również i w oderwaniu od religii, a mianowicie kiedy przyjmiemy istnienie demona Laplace’a i (TD). Wtedy nasz los wydaje się być ‘zapisany’ w prawach przyrody i przeszłych zdarzeniach, gdyż może on być uprzednio odczytany przez demona.
(7) Jeśli idzie o zarzut, iż w tekście jest zbyt mało empirii, to przypomnę, iż kierowałem się ustalonymi zasadami pisania tekstu do handbooka.

W odpowiedzi na uwagę Łukasza:

W tekście podanych jest kilka dość jasnych (mam nadzieję) definicji wolnej woli (dokładnie pięć), z których każdej można bronić silnymi argumentami. Niestety, niektóre z nich są sprzeczne. Na tym m.in. polega problem wolnej woli. Czy mógłbyś rozwinąć Twoją definicję wolnej woli (racjonalność + losowość)? Wydaje mi się, iż jest ona obecnie mniej jasna od tych, które opisałem a właśnie brak jasności (czy zrozumiałości) im zarzucasz!

Jeśli idzie o związek pomiędzy filozofią a nauką, to godne zacytowania są słowa prof. Woleńskiego ‘filozofia nie jest nauką, i nie widzę w tym ani nic strasznego, ani nawet przygnębiającego’.

Tags:
10/06/2010

Recenzja tekstu: Problem wolnej woli z perspektywy nauk biologicznych

Tekst podzielony został na cztery części: wprowadzenie, część historyczną, część empiryczną i podsumowanie. We wprowadzeniu autor stara się przekonać czytelnika dlaczego zagadnienie wolnej woli jest problemem i dlaczego jest to problem filozoficzny. Argumentem, który ma świadczyć za powyższą tezą jest istnienie dwóch głównych, przeciwstawnych sobie obozów filozoficznych (inkompatybiliści i kompatybiliści). Tak jedni jak i drudzy dysponują argumentami o podobnej mocy przez co w kwestii wolnej woli mamy ciągle status quo.  Żadna ze stron nie jest w stanie przekonać drugiej. (1) Pierwsza wątpliwość jaka się nasuwa dotyczy rozróżnienia na problemy filozoficzne i nie-filozoficzne. Czy zdaniem autora wystarczy by dany problem pozostawał nierozwiązany (tak jak zagadnienie wolnej woli) byśmy mieli już do czynienia z problemem filozoficznym? Czy to znaczy, że duża część problemów fizyki teoretycznej to problemy filozoficzne (środowisko fizyków bywa silnie spolaryzowane w przypadku pewnych zagadnień)? (2) Druga wątpliwość jest związana z rozszerzeniem struktury argumentacji pracy. Otóż, autor wiąże (skądinąd słusznie) zagadnienie wolnej woli z odpowiedzialnością moralną. Dziwi jednak stwierdzenie, że sam problem nieistnienia wolnej woli nie jest interesujący, dopiero powiązanie go z odpowiedzialnością moralną jest ciekawe. Wydaje się, że jest jednak inaczej, istnienie (lub nieistnienie) wolnej woli także jest ciekawym problemem filozoficznym (przykład, że dla samego Ecclesa problem wolnej woli był sam przez siebie problemem fascynującym). (3) Wątpliwość trzecia dot. pewnej technicznej kwestii w dyskusji pomiędzy inkompatybilistami i kompatybilistami. Otóż, jak w tej dyskusji rozumiany jest “los”? Czytając o roli losu trudno pozbyć się wrażenia, że spór o przyczynowość pomiędzy tymi dwoma grupami jest jedynie pojęciowy, a jeżeli tak, to mamy do czynienia z pseudoproblemem.

Część historyczna tekstu składa się z prezentacji stanowisk czterech filozofów: Arystotelesa, Augustyna z Hippony, Davida Hume’a i I. Kanta. Struktura tej części pracy oraz jej język sprawiają, że tekst czyta się bardzo przyjemnie a sam sposób przekazania informacji jest bardzo jasny. Jednakże, tutaj również można odnieść się do dwóch niejasności. (5) Autor zauważa, że Stagiryta nie odnosi się do problemu wolnej woli wyraźnie. Mimo tego, nie przeszkadza mu to w wyciąganiu takich wniosków jak “(WW) nie stanowi problemu w kontekście (TD)” (str. 8), czy proponowaniu tezy kontroli (str. 9). Być może jest to odczucie jedynie recenzenta, ale praktyka poszukiwania źródeł wszelkich problemów filozoficznych u “Platona i Arystotelesa” niekoniecznie jest uprawniona. Można zaryzykować stwierdzenie, że dokonuje się tutaj pewnego nadużycia (podobnie zresztą wtedy, gdy autorzy piszą np. o osobie u Arystotelesa etc.) Fakt pewnej zbieżności pomiędzy pismami filozofów starożytnych z filozofami epok późniejszych nie świadczy jednoznacznie za konkretnymi tezami współczesnej filozofii. Kolejną wątpliwość budzą pewne sformułowania, które pojawiają się w trakcie omawiania stanowiska Augustyna. (6) Otóż trudno przychylić się do tezy, że pojawienie się możliwości przewidywania zachowań człowieka (między innymi dzięki odkryciu “praw neurobiologicznych”) sprawi, że teza WW zostanie podważona a nasze czyny będą wydawać się gdzieś “zapisane”(str.13). Na naszym blogu umieszczony został filmik, na którym przedstawiona została sytuacja, w której osoba podejmuje pewną decyzję, ale uświadamia sobie ją dopiero 6 sekund po tym jak lekarz obsługujący fMRI się o niej dowiedział monitorując jego mózg. Ciężko uznać, że jego decyzja została gdzieś “zapisana”, ponieważ można było ją przewidzieć.

W części empirycznej (część trzecia pracy) zostają zaprezentowane: teoria psychonów J. Ecclesa, sławny eksperyment Libeta oraz hipoteza “iluzji świadomej woli” Wegnera. Autor z dużą kompetencją i jasnością przedstawia powyższe stanowiska wraz z ich oceną. Jedynie co może dziwić, to mała ilość “biologii” w części empirycznej. Być może warto byłoby zmienić tytuł, ponieważ sugeruje on rozpatrywanie problemu wolnej woli z perspektywy biologicznej podczas, gdy cała część empiryczna ma jedynie 10 stron a cały tekst 30.

Podsumowując, tekst dobrze napisany, interesujący, stanowiący ciekawe wprowadzenie w problematykę wolnej woli.

Tags:
08/06/2010

Chaos theory in financial time series analysis – theoretical aspects and empirical researches

Krzysztof Jajuga, Daniel Papla
Dynamiczne Modele Ekonometryczne
V Ogólnopolskie Seminarium Naukowe, 9-11 września 1997 r. w Toruniu
Katedra Ekonometrii i Statystyki, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
Summary
In his post-conference paper authors present the basic assumptions and methods of chaos theory that can be possibly used in market analyses. At first they place those methods among others quantity methods which have been worked out due to predict the certain market variables like price of commodities. Those are: technical analysis, stochastic methods, methods of financial cybernetic, econometric methods and chaos theory. The common feature of those methods is the abortion of the effective market hypothesis. In other words, they assume that the information of the past prices do not affect the present value.
The authors describe briefly what is deterministic chaos and what sort of mathematical methods of that theory can be applied to market analysis. Two of them are presented in details. Those are: correlative dimension and Hurst’s exponent.
At the end both methods are applied to the share prices on the Polish stock exchange within 1994 – 97. The results are ambiguous. It may suggest that there exists no attractor, what is the necessary condition to make the accurate predictions, or that the set of data is not rich enough.
They conclude that the example of stock exchange shows clearly the difference between the use of chaos theory in physics and in economics.
Commentary
The paper is a very brief but comprehensive presentation of certain quantity methods used in market analyses. Although the methods are very sophisticated, while they are applied in practice, the results are very poor. Fortunately the authors acknowledge that.

Tags:
08/06/2010

Analysis of fractal properties on Polish share market

Tomasz Kałuziak
Prace naukowe Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu Nr 1189 / 2007
Summary (according to author)
„This report is the attempt of the verification of a long-term memory of series consisting of logarithmic rate of return expanded by the research of the statistical similarity of time series on the Polish share market. It also tries to answer the questions connected with reasons of receiving dubious and ambiguous results. Showing the existence of real fractals would require a modification of currently accepted hypotheses, with the hypothesis of the effective market at the top of it, and would justify the use of opportunities, coming from the chaos theory in financial analysis. (…)
The research tries to estimate the Hurst coefficient (rescaled range analysis described by E. Peters) as well as the coefficient of statistical similarity (suggested by M. Zwolankowska).
Looking at the Polish share market one can clearly see the difference between the research of opportunities of the use of deterministic chaos in exact science, and economy which is a set of many currents and disciplines of science. (…) Some estimated values and signals may prove the potential existence of fractal properties but others contradicts it.”
Commentary
Methodologically the research seems to be very correct. We can hardly find any strong and hidden assumptions regarding studied share market. On the contrary, the main purpose of the research is to test whether the market can be considered as fractal structure and consequently investigated by the methods appropriate to such a structure. Fractals were indentified for the first time by Mandelbrot who tried to develop the theory on them. Hurst, while studying the behavior of Nil river throughout several centuries, discovered that changes in its level do not follows the normal, statistical distribution. He worked out the mathematical tool, which can be used in order to verify whether the particular time series follow such a normal distribution (what points on its purely accidental character) or tend to prefer some of the results (what suggest that their occurrence are not accidental, and that some other hidden regularity may lie behind the pattern). One of regularity, that may be taken into account is a fractal structure. If we establish that Hurst’s exponent exceeds certain value (0,5) then we may assume that investigated series are not purely accidental. However obtained results are dubious and ambiguous.

Tags: