Komentarz do tekstu Ł. Kurka “Teorie winy w kontekście biernych postaw”

1. Główne tezy. Rozpocznę od poglądowej rekonstrukcji poglądów Łukasza, a następnie podniosę kilka – być może niezbyt głębokich – wątpliwości.

Jak rozumiem, zasadnicze znaczenie ma w tej koncepcji twierdzenie, że winę w prawie karnym przypisać można tylko temu, kto może być adresatem biernych postaw. Innymi słowy zdolność do bycia adresatem biernych postaw jest warunkiem koniecznym przypisania winy (nazwijmy to warunkiem BP). To skomplikowane wyrażenie odnosi się do prostego faktu: jeśli ktoś nie może być – z pewnych przyczyn – adresatem aprobaty bądź dezaprobaty innych ludzi, to nie będziemy też mogli przypisać mu winy w sensie prawnokarnym.

Druga obserwacja Łukasza jest następująca: winę w prawie karnym przypisuje się jedynie wtedy, jeśli “sprawca mógł postąpić inaczej” (warunek PI). Autor zauważa też, że tradycyjne ujęcie “możliwości” zawartej w warunku PI (w formie normatywu dobrego obywatela – NDO) jest nie do pogodzenia z warunkiem BP.

W związku z tym proponuje odczytywać warunek PI nie w kategoriach NDO, ale w kategoriach warunku kontroli (warunek K): by ktoś mógł być adresatem biernych postaw, musi mięc kontrolę nad swoim zachowaniem. Kontroli tej nie bada się jednak w odniesieniu do poszczególnych czynów: jest to raczej ogólna dyspozycja, polegająca na tym, że “podmiotowi na ogół udaje się działać zgodnie z jego zamierzeniami”. To sprawia, że wina w prawie karnym przypisana może być jedynie po spełnieniu warunku K, a ten z kolei oceniamy poprzez spojrzenie na sprawcę, a nie na czyn. Dodajmy, że warunek K implikuje warunek BP (jeśli ktoś nie spełnia warunku K, to nie spełnia też warunku BP).

Zdaniem Łukasza, taka teoria może sobie poradzić z problemami, z którymi nie radzi sobie normatywna teoria winy.

2. Warunek BP. Warunek ten powiązany jest z poważnymi problemami. Łukasz pyta wprost, dlaczego możliwość bycia adresatem pewnych reakcji emocjonalnych uzasadnia przypisanie winy. Niestety, w ogóle nie odpowiada na to pytanie. Stwierdza tylko, że można mówić o dwóch teoriach emocji – mechanistycznej i opartej o wartości czy też wartościowania. Opowiada się za tą drugą, gdyż jej charakterystyczną cechą jest to, że wedle niej reakcje emocjonalne są ściśle powiązane z poglądami (pewnymi nastawieniami propozycjonalnymi?), a nie tylko “automatycznymi” reakcjami na zaistniałe sytuacje. Stwierdza, że elementem tak rozumianych emocji, w szczególności emocji dezaprobaty, musi być przekonanie, że sprawca miał kontrolę nad swym postępowaniem. Nie jest to jednak odpowiedź na zadane przez Łukasza pytanie: nie wiemy nadal, dlaczego spełnienie warunku BP miałoby uzasadniać przypisanie winy. Wiemy tylko, co to znaczy, że ktoś może być adresatem biernych postaw – to osoba, która ma kontrolę nad swoimi zachowaniami. Wygląda więc na to, że Łukasz zakłada, że o winie w sensie prawa karnego można mówić jedynie wtedy, gdy odczuwamy deazprobatę dla sprawcy, a tę możemy odczuwać jedynie, gdy podtrzymujemy pogląd, że miał on kontrolę nad swoim zachowaniem. Co w takim razie z sytuacjami, które są penalizowane, choć nie czujemy dla nich dezaprobaty? A co z przypadkami odwrotnymi (np. przypadek p. Nieznańskiej)?

3. Warunek PI. Co to znaczy, że podmiot “mógł postąpić inaczej?” Zdaniem Łukasza nie można tego warunku odnieść do pojedynczego czynu, a jedynie do pewnych kompetencji (skłonności) sprawcy. W związku z tym sugeruje, by “możliwość”, o której mowa, rozumieć jako możliwość “generalną” a nie “partykularną”. Przyznam, że nie bardzo rozumiem, jak wyeksplikować ten pogląd. Czym jest “możliwość generalna”? Bardzo chciałbym zobaczyć jakąś (rzecz jasna wyidealizowaną) próbę formalnego wyjaśnienia tego pojęcia.

Chcę też zauważyć, że sformułowanie “mógł postąpić inaczej” potraktować można jeszcze inaczej. Otóż “mógł” można tu odczytać jako możliwość fizyczną. Myślę, że tak zdefiniowany warunek K jest dla karnistów warunkiem stwierdzenia, że w ogóle mamy do czynienia z czynem. Natomiast w potraktowanie warunku K jako warunku winy prowadzi do jednej z dwóch opcji: albo chodzi tu o możliwość rozumianą deontycznie (tzn. X jest winny, jeśli jego zachowanie jest czynem – tj. miał fizyczną możliwość postąpić inaczej [warunek K jako warunek czynu] – oraz nie postąpił tak, jak powinien był postąpić [warunek K jako warunek winy]), albo jako możliwość “psychologiczną”. Tę drugą oczywiście trudno zdefiniować. Jak rozumiemm, Łukasz uważa, że tę możliwość “psychologiczną” zrozumieć można jedynie wtedy, jeśli postulować będziemy wolną wolę w sensie libertariańskim. Uważam jednak, że jeśli “możliwość”, o której tu mowa, rozumieć deontycznie, to problem taki nie powstaje.

4. Krytyka “dobrego obywatela”. Łukasz krytykuje normatywną koncepcję “dobrego obywatela” z następujących powodów:

– Zwolennicy tej teorii mówią, że “dobry obywatel” ma być “ukształtowany na podobieństwo sprawcy”. W związku z tym, zdaniem Łukasza, jeśli weźmie się pod uwagę wszystkie istotne cechy sprawcy i przeniesie się je na adekwatny model “dobrego obywatela”, to nie bedą się oni różnić pod żadnym istotnym względem. W związku z tym – jeśliby przyjąć kompatybilizm – “dobry obywatel” zawsze postępować będzie tak jak sprawca, a zatem nigdy nie przypiszemy mu winy. Pozostaje jedynie druga droga: libertariańska wolna wola. Uważam jednak, że to rozumowanie nie dowodzi, że teoria normatywna zakłada libertariańsko rozumianą wolną wolę. Z punktu widzenia logiki, każdy przedmiot jest nieskończenie charakteryzowalny. Dlatego nigdy nie będzie tak, że sprawca i jego “dobry” model będą identyczni. A co znaczy, że będą identyczni pod wszystkimi ważnymi względami? To zależy od definicji “ważnych względów”. Łukasz zakłada, że “ważne względy” to te, które determinują takie a nie inne zachowanie. W związku z tym twierdzi, że “dobry obywatel” zawsze postąpi tak samo, jak sprawca. Ale skąd to wie? Karniści, wymieniając elementy, które mamy brać pod uwagę konstruując “dobrego obywatela”, mówią o wieku, płci, wykształceniu itd. Niewątpliwie nie wymieniają więc tych cech, które jednoznacznie determinują zachowanie. Ergo, wniosek Łukasza, że normatyw dobrego obywatela zakłada wolną wolę w sensie libertariańskim, jest fałyszwy. Można na to odpowiedzieć tak: jeśli cechy “przeniesione” ze sprawcy na “dobrego obywatela” nie determinują w pełni jego zachowania, to jak wybrać te cechy? To oczywiście problem dla karnisty; ale problem ten ma też Łukasz w swojej teorii. Cóż bowiem znaczy stwierdzenie definiujące warunek kontroli: “sprawca na ogół może działać zgodnie ze swoimi przekonaniami”? Tu też następuje pewna generalizacja czy idealizacja. “Na ogół” może znaczyć w 51%, w 90%, w 100%. Poza tym: jak to zmierzyć? Problem jest w gruncie rzeczy taki sam, jak w przypadku powiedzenia: porządny obywatel tak by nie zrobił.

– Druga obiekcja Łukasza wobec normatywnej teorii winy dotyczy tego, że nie pozwala ona różnicować stopnia winy. Łukasz twierdzi natomiast, że koncepcja oparta o warunek K na to pozwala: jeśli ktoś ma kontrolę nad swoim zachowaniem to godzi się, że pewne niezależne okoliczości mogą wpłynąć na to, iż jego wina będzie uznana za większą lub mniejszą. Ten argument jest bardzo nieprzekonujący. Wina – w ujęciu teorii normatywnej – rzeczywiście jest “zerojedynkowa”: albo ktoś jest winny, albo nie (choć można by się zastanawiać, czy nie można jej stopniować ze względu na to, jak daleko sprawca odszedł od tego, jak zachowałby się dobry obywatel). Nie widzę jednak, jak teoria Łukasza mogłaby sobie z tym poradzić: albo ktoś ma co do zasady kontrolę nad swoim zachowaniem (i wtedy jest winny), albo nie ma (i jest niewinny). To, o co chodzi Łukaszowi (co zresztą pisze explicite) to nie stopień winy, a stopień dezaprobaty. Stopnień dezaprobaty dla czyjegoś czynu wynika zaś nie tylko z winy, ale także zewnętrznych wobec sprawcy okoliczności (charakteru czynu, wyrządzonej szkody itd.). Łukasz jednak wyraźnie definiuje winę jako stopień dezaprobaty, co zdaje mi się rażącym błędem.

5. W związku z powyższym uważam, że Łukasz nie uzasadnił przekonująco swoich racji. W mojej rekonstrukcji, próbuje on pokazać, że teoria przez niego proponowana jest lepsza od teorii normatywnej ze względu na dwa kryteria: (Kryteirum 1) Stopień spójności z osiągnięciami nauk biologicznych (w tym neuroscience i teorii ewolucji); (Kryterium 2) Siła presupozycji metafizycznych. Wedle Kryterium 1 teoria Łukasza ma być lepsza (jak mniemam), bo bierze pod uwagę nowoczesną teorię emocji. Wydaje mi się jednak, że bierze ją zbyt dosłownie. Mówiąc inaczej: Łukasz redukuje obowiązek, normę moralną czy winę do pewnych emocji (choćby rozumianych w sposób złożony), gdy tymczasem jest to jedna z wielu możliwości powiązania osiągnięć nauk biologicznych z moralnością (etyką). Wedle Kryteirum 2, teoria Łukasza ma być lepsza od normatywnej, gdyż ta druga zakłada libertariańsko rozumianą wolną wolę. Jak próbowałem pokazać w pkt. 3 i 4 wcale tak nie jest. Poza tym, Łukasz nie przeporwadza refleksji nad przyjętymi przez siebie implicite kryteriami. Można by dodać do nich np. kryterium następujące: (Kryterium 3) Operacjonalizowalność. Wedle niego lepsza jest taka teoria winy, którą sędzia może łatwiej zastosować. Wydaje się, że teoria normatywna, nakazująca sędziemu skonstruować model dobrego obywatela, jest łatwiejsza w zastosowaniu od koncepcji Łukasza (a w każdym razie warto ten problem rozważyć).

6. Istotną nowością w podejściu Łukasza jest to, że proponuje, by przypisanie winy całkowicie oddzielić od popełnionego czynu, a związać ze sprawcą. Jest to dla mnie problematyczne. Po pierwsze, nie wydaje mi się, by rozwiązywało to jakiekolwiek problemy (por. wyżej). Po drugie, uważam, że prawo karne radzi sobie dobrze z problemem kontroli zachowań poprzez zastosowanie instytucji okoliczności wyłączających winę. Po trzecie wreszcie, wydaje mi się, że rozwiązanie Łukasza jest całkiem kontrintuicyjne: moja intuicja moralna podpowiada, że przypisanie winy nie może zależeć od przeszłych czynów sprawcy, a tu de facto zależy (bo na jakiejś podstawie musimy zdecydować, czy ktoś co do zasady ma kontrolę nad swoim zachowaniem czy nie).

Przepraszam, jeśli moje uwagi są zbyt skomplikowane: odpowiada to poziomowi skomplikowania krytykowanego tekstu.

BB

Tags:

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: