Re: Uwagi do tekstu: “L.Lazarz, Ignorance is bless. Ograniczenia wpływu nauk poznawczych na dziedziny normatywne.”

Jeszcze przed spotkaniem chciałbym odnieść się do głównego zarzutu wobec tekstu. Jak rozumiem chodzi o zarzut związany charakterystyką wiedzy i przypisaniem jej deterministycznego charakteru. Chciałbym rozróżnić wstępnie dwie kwestie.

(1)   Recenzent płynnie zamienia wywody o charakterze wiedzy na wywody dotyczące sposobu funkcjonowania umysłu. Specjalnie staram się pisać o wiedzy a nie o świecie jakim on jest, ponieważ są to dwie różne rzeczy. Nie piszę o funkcjonowaniu umysłu, czy szerzej świata (przypisując mu deterministyczny charakter) tylko o charakterystyce wiedzy, a postrzegam te dwie rzeczy jako zupełnie różne. Nie przesądzam w tej pracy jaki świat jest (deterministyczny czy nie) tylko o tym jak nam się ten świat jawi w tym co nazywamy wiedzą o świecie. Czyli nie traktuje o (świecie) tylko o (świecie + sposób ekstrakcji uogólnionej informacji o świecie z perspektywy poznawczych mechanizmów budowania wiedzy = reprezentacja świata w naszych umysłach). TO ostatnie jest ntak naprawdę jedynym dostępnym nam światem. Od poznawczej soczewki nie ma ucieczki.

(2)   Po drugie nieudolnie unikam pojęcia determinizmu (staram się pisać gdzie tylko  możliwe o STOPNIU WYMUSZANIA STANÓW RZECZY) ponieważ nawet jeśli traktuję nie o świecie a tylko o jego umysłowej reprezentacji to niekoniecznie używam terminu determinizm w klasycznym rozumieniu tego słowa. Nie chcę tracić miejsca na wywodu związane z determinizem, ale tak jak klasycznie go rozumiem, bardziej dotyczy koncepcji, z którą wiąże się przypisanie danym przyczynom jednoznacznych skutków. Np. Spinoza wykluczył w świecie istnienie przypadku i wolności. Używając pojęcia determinizm mam na myśli sytuację, w której dopuszczam, że nie potrafimy przewidzieć określonego skutku, ale jeśli posiadamy jakąś wiedzę to przynajmniej potrafimy szacowac pradopodobieńśtwo jego wystąpienia. W tym znaczeniu fundamentalne znaczenia ma właśnie przypadek, co stoi w sprzeczności z poglądami głoszonymi przez wielu deterministów (przynajmniej ich część)  a nie stoi w moim przekonaniu z interpretacjami wynikającymi z mechaniki kwantowej (zasad nieoznaczoności Heisenberga). Konia z rzędem dla tego kto poda mi przypadek uogólnionej wiedzy, które nie będzie mówiła, że pewien stan rzeczy wymusza (w takim czy innym stopniu) na inny stan rzeczy.

Taka interpretacja wiedzy powoduje, że jeśli mówimy o wiedzy o umyśle, to wiemy, że jakieś stany rzeczy określają przynajmniej prawdoponieńśtwo wystąpienia innych stanów rzeczy (np. zachowania). CO się dzieje między tymi „widełkami”, czy w ramach tych widełek jest wolna wola to sprawa wtórna, ale jeśli mamy wiedzę o mechanizmach podejmowania decyzji to jest ona (w świetle posiadanej wiedzy) jakoś tam determinowana (przynajmniej w części). Konkluzją artykułu jest stwierdzenie, że nawet taka sytuacja jest dla nas nie do zaakceptowania z przyczyn stojącących u podstaw systemów normatywnych. Nie stać nas na takie rozmycie kwestii wolnejwoli (ale niekoniecznie jej wykluczenie) bo prowadziłoby to to rozmycia min. kwestii odpowiedzialności.

ŁŁ

Tags:

One Comment to “Re: Uwagi do tekstu: “L.Lazarz, Ignorance is bless. Ograniczenia wpływu nauk poznawczych na dziedziny normatywne.””

  1. Akurat w konkluzji myślę, że się pan zagalopował. Oczywiście pewne stany rzeczy determinują inne, na przykład wizja “konia z rzędem” skłoniła mnie do zarzucenia panu “galopu”. Proszę jednak zauważyć, że wiedza na temat mechanizmów powstawania decyzji nie pozbawia decydenta zdolności wartościowania swoich czynów. Reguły społeczne pozwalają bardzo jasno określić status danego postępku i opisać go jako zły, dobry lub obojętny. I choć jednostka pozbawiona jest wolnej woli, pozbawiona jest jej na poziomie na tyle ogólnym, że może zmierzyć się z konsekwencjami własnych decyzji.
    Weźmy przykład szachisty, który postanowił przegrać partię. Postanowił kierowany jednym z prymitywnych instynktów, które tak nieoględnie wpływają na nasze plany i determinują nasze wybory. Znając reguły gry, niezliczoną ilość układów prowadzących do zwycięstwa oraz kalkulując posunięcia własne i przeciwnika podejmuje jednak decyzję o wykonaniu błędnych ruchów. Czy sądzi pan, że taki szachista nie pojmuje konsekwencji swojego działania? Czy to, że został zaprogramowany przez reguły biologiczne i społeczne uwalnia go od odpowiedzialności za wynik gry?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: