Lukasz Lazarz. Krytyka normatywności prawa Bartka Brożka.

Poniżej przedstawiam kilka słów krytycznych względem artykułu BB.

Pracę Bartka czyta się równie dobrze jak pracę Łukasza. Wiadomo z jakiego do jakiego punktu zmierza autor. W przeciwieństwie do pracy Łukasza, która miała jednak charakter bardziej referujący niż stawiający autorskie tezy, praca Bartka zmierza w kierunku twórczego aktu kreacji nowej teorii normatywności. Dlatego chciałbym się skupić na merytorycznej polemice, bo w wielu punktach całkowicie nie rozumiem Autora, lub się z nim nie zgadzam.

W punkcie pierwszym pracy Autor przywołuje najbardziej rozpowszechniona definicję normatywności głoszącą, że reguła postępowania jest normatywna jeśli stanowi rację działania (Korsgaard 1994). Dalej Autor charakteryzuje racje działania, jako coś co ma charakter obiektywny. Nie rozumiem ani tego zdania, ani do czego zmierzają następujące po nim zdania. Naprade nie rozumiem w szczegolnosci pojecia racji dzialania. Jedynym co mogę uchwycić w powyższym rozróżnieniu, do próba odróżnienie uogólnionych faktów (deskryptywnych zdań ogólnych stwierdzających pewne prawidłowości, czyli będące regułami, prawami, etc) od takich deskryptywnych faktów, które związana są z działaniem, wyborami, zachowaniem, postępowaniem określonych rozważanych podmiotów (normy). Domyślam się jednak, że nie do końca o to chodziło Autorowi. Niestety poza tym stwierdzeniem treść wskazanych wywodów pozostaje dla mnie nieuchwytna.

Następnie cytowane uwagi WIttgensteina oraz Autora: „Niełatwo pojąć, w jaki sposób reguła (norma) zawiera wszystkie przejścia”. Z punktu widzenia matematyki, reguła dodaj 2 jest pewna funkcją, a więc nieskończonym zbiorem par liczb, z których pierwsza jest liczbą do której dodajemy 2, zaś druga- wynikiem dodawania. Znać tę regułę można by wtedy, jeśli potrafilibyśmy kontemplować nieskończoność. Tego jednak nie potrafimy. Reguła musi więc nam pozwalać w jakiś inny sposób wychwytywać potencjalnie nieskończoną liczbę zastosowań”. Autor tą nieskończona zawartość reguły nazywa dla reguły (normy)warunkiem wzoru. Omawiając w punkcie 2 monizm ontologiczny, a w szczególności krytykując koncepcje Petrażyckiego, twierdzi, że trudno zrozumieć, jak reguła postępowania – traktowana jako zjawisko psychologiczne – miałoby zawierać wszystkie przypadki swojego zastosowania”.

Po przywołaniu kilku cytatów Autora jaki się jednak jego niezrozumienie dla naturalistycznych, monistycznych koncepcji wynikających ze współczesnej filozofii umysłu. Kognitywista (w znaczeniu „cognitive sciensit” a nie kognitywista adwersarz nonkognitwyistów) nigdy nie powiedziałby, że reguła zawiera wszystkie (potencjalne) przejścia. Nigdy nie powiedziałby, że istnieje jakakolwiek reguła pozwalająca wychwytywać wszystkie przypadki swojego zastosowania. Owszem, z punktu widzenia matematyki; reguła dodaj 2 jest pewna funkcją, a więc nieskończonym zbiorem par liczb. Jednak matam tyka, tak samo jak logika klasyczna są wyidealizowanym tworem opartym na założeniu jednoznacznej, absolutnie weryfikowalnej prawdziwości. Obydwie są aksjomatyczne. Analiza aparatu poznawczego i filozoficzne konsekwencje z niej płynące wyraźnie wskazują, że nie dysponujemy żadnymi narzędziami poznawczymi mogącymi dawać nam jakikolwiek dostęp do absolutnie rozumianej prawdziwości czy nieskończoności. Wystarczy spojrzeć na rozwój współczesnej logiki niemonotonicznej mocno inspirowanej rozwoje nauk poznawczych. Nie twierdzę, że normy mają taki sam prawdziwościowo weryfikowalny charakter jak zdania deskryptywne. Współczesny rozwój nauk poznawczych powoduje raczej prawdziowściowo weryfikowalną deflację zdań deskryptywnych, które zbliżają się w ten sposób do norm. W ten sposób można tez zaatakować dylemat Jorgensena – logika klasyczne jest niedoskonała i zaprojektowana do klasycznych zastosowań matematycznych (świat niedostępny naszemu aparatowi poznawczemu , świat idealny). Dlatego tyle paradoksów przy zastosowaniu w analizie języka, dlatego jeszcze więcej paradoksów na gruncie normatywnym. Jednak klasyczna logika jest pochodną underlying logic (lub cognitive logic) czyli naturalnych zdolności rozumowania wynikających z fizycznych właściwości sieci neuronowych. A te są już właściwe każdej formie racjonalnej aktywności człowieka (stąd użyteczność zasad nawet i klasycznej logiki na gruncie normatywnym).

Reguła (norma) wedle kognitywisty wcale nie zawiera wszystkich przypadków jej zastosowania. Reguła zawiera tylko wszystkie dotychczasowe doświadczenia. Takie rozumienie koresponduje z pojęciem experience grounded semantics wprowadzonej na potrzeby nieaksjomatycznej logiki kognitywistycznej opisanej przez PeI Wanga, którego prace stanowią logiczne podstawy dla współczesnego AI (polecam w Google wpisać Pei Wang).

Dlatego nie rozumiem argumentu wzoru, albo tak go rozumiem jak go tłumaczę a może istnieje jeszcze inne jakieś przyjmowane przeze mnie lub przez Autora podświadome założenia, z którego nie potrafimy się wytłumaczyć, a które powoduje, że Bartka krytyka monizmu wydaje mi się całkowicie nietrafiona.
A jeśli uznam, że krytyka monizmu jest nietrafiona i cała reszta pracy nie może być przekonywującą, bo jak sam słusznie zauważa Bartek nie należy tworzyć dodatkowych bytów ponad potrzebę (brzytwa Ockhama).

LL

One Comment to “Lukasz Lazarz. Krytyka normatywności prawa Bartka Brożka.”

  1. Generally I do not submit on posts, but I may enjoy to say that that site seriously pressured me to get it done! Many thanks, quite great publish.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Follow

Get every new post delivered to your Inbox.

%d bloggers like this: